Inicjatorce i wieloletniej przewodniczącej Koła Byłych Wychowanek Liceum Sióstr Nazaretanek w Warszawie,
założycielce i przez ćwierć wieku współprowadzącej Towarzystwo Przyjaciół Czterech Kontynentów, wieloletniej
wiceprezes Towarzystwa Polsko-Szwajcarskiego, członku Zarządu Fundacji Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na
Zachodzie oraz członku Stowarzyszenia Polsko-Argentyńskiego.
W dniu 14 maja 2019 roku odeszła nagle śp. Teresa Aleksandra Kobryner. Dobry Człowiek, bardzo Dobry Człowiek.
„Odeszłaś cicho, bez słów pożegnania.
Tak jakbyś nie chciała, swym odejściem smucić…
tak jakbyś wierzyła w godzinę rozstania,
że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić.”
Ks. J. Twardowski
Nigdy nie ma dobrego momentu na pożegnanie bliskich, ale zawsze jest dobry czas by otulić ich myślami. Dlatego,
drogi Czytelniku, zatrzymaj się na chwilę i wspomnij Zmarłą…
I nie chodzi o to, żeby się smucić. Wspomnienia to dar, który łączy nas tu na dole z tymi tam na górze. Wspomnienia
koją ból, przywołują uśmiech, potrafią czynić cuda. Pielęgnujmy je przywołując w myślach bliskich naszym sercom.
Tulmy mocno w myślach tych już nieobecnych – rodziców, dziadków, sąsiadów, kolegów z klasy, znajomych
z widzenia. Nie ból jest najgorszy w posiadaniu wspomnień, ale samotność. Wspomnieniami trzeba się dzielić.
„Jest rzeczą symboliczną i zarazem magiczną, że moja Mama Teresa odeszła z tego świata w dniu 14 maja br.
podążając na uroczystość organizowaną przez ambasadę Szwajcarii. Tymczasem ze znalezionych po jej śmierci
notatek sporządzonych przez mojego nieżyjącego Ojca, Jana Kobryner dowiedziałem się, że jednym
z najważniejszych dni w jego życiu był dzień, w którym poznał moją Mamę. A był to… 14 maja 1955 roku, Teatr
Współczesny w Warszawie.”
Janusz Kobryner, syn
To majowe spotkanie odmieniło życie młodej absolwentki Uniwersytetu Warszawskiego. Małżeństwo z Janem
Kobryner (1920-2005), ekonomistą i dyplomatą, zapoczątkowało Jej podróże po świecie oraz poznawanie różnych
kultur i systemów wartości. I zawsze chętnie dzieliła się z innymi swoją wiedzą nabytą podczas pobytów w Burmie
(obecnie Myanmar), Kambodży, Tajlandii (d. Syjam), Cejlonie (Sri Lanka), Wietnamie Południowym, Laosie,
Hongkongu, Singapurze, Malezji, czy też w Indiach, Pakistanie, Iranie, Chinach i Japonii.
„Moja Mama była wyznawczynią Teorii „Ex Oriente Lux” czemu dawała wyraz zarówno podczas rodzinnych dysput
jak również podczas wystąpień publicznych. Z jednej strony pozostała wierna wartościom wpojonym jej podczas
kilkuletniego uczęszczania do Liceum Sióstr Nazaretanek w Warszawie. Z drugiej strony cechowała ją tolerancja
wobec Każdego, bez względu na jego pochodzenie, światopogląd, rasę czy wyznawane poglądy.”
Janusz Kobryner, syn
W dniu 24 maja 2010 roku, w piątą rocznicę śmierci Męża, Teresa Aleksandra Kobryner i Jej syn Janusz, pragnąc
utrwalić pamięć o Mężu i Ojcu, napisali
„W daleką podróż zabrał Cię Bóg.
Jedną nadzieję Nam dając,
Że kiedyś przekroczą, też Niebios próg,
Ci, którzy tutaj w bólu zostali…”
Wspominając śp. Teresę Aleksandrę Kobryner pamiętajmy, że
„Śmierć nie jest kresem naszego istnienia, żyjemy w naszych dzieciach i następnych pokoleniach.
Albowiem to dalej my a nasze ciała to tylko zwiędłe liście na drzewie życia”
A. Einstein
Bowiem
„Umarłych wieczność dotąd trwa,
dokąd pamięcią im się płaci”
A
„Ci których kochamy nie umierają nigdy,
bo miłość to nieśmiertelność"
W. Szymborska
Dlatego
„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą…”
ks. J. Twardowski
Spieszmy się kochać ludzi. Nie odkładajmy spotkań, bo za daleko, za późno, za często. Nie szczędźmy ciepłych
słów przyjaciołom, braciom, ciociom. Nie zapominajmy mówić dziękuję, przepraszam, kocham. Nie bójmy się tulić,
całować, uśmiechać. Nie kryjmy czułości, tęsknoty, troski. Nie wstydźmy się uczuć i bliskich relacji. Bądźmy dla
siebie lepsi i celebrujmy wspólnie spędzane chwile. Żyjmy tak, żeby było kogo wspominać. Bo na końcu liczy się
człowiek.
Śp. Teresę Aleksanderę Kobryner pożegnaliśmy w dniu 21 maja 2019 r. na mszy w Kościele św. Stefana w Warszawie przy
ul. Czerniakowskiej 137, po której nastąpiła uroczystość pogrzebowa na Cmentarzu w Wilanowie.
Mieczysław Kowalski
Członek-założyciel Stowarzyszenia Polsko-Argentyńskiego